Bób – superfood!

Bób

Mówią, że w wakacje człowiek składa się w 50% z bobu a w 50% z truskawek. Truskawki już za nami. Są zamrożone i zawekowane. Teraz czas na bób!

Mój Niejadek na szczęście bób lubi. To dobrze, bo jako wege – wojowniczka ma możliwość dostarczyć białko w dużej ilości.

Bób jest idealny dla wegan – ma dużo białka i mało kalorii. Szklanka bobu, to około 187 kcal. Jest idealnym zamiennikiem białka zwierzęcego.

Wegetarianie zagrożeni anemią, niedoborem żelaza lub kwasu foliowego oraz witaminy B12 idealnie uzupełnią te braki – bobem.

Jest dietetyczny – w jednej szklance jest tylko około 190 kcal i do tego zawarty w nim w dużych ilościach błonnik reguluje pracę jelit, powoduje uczucie sytości i sprawia, że rzadziej podjadamy! Do tego błonnik spowalnia wchłanianie węglowodanów i oczyszcza organizm ze szkodliwych produktów przemiany materii.

Więc:

– Warto się w lato składać w 50% z bobu

– Warto najeść się go na zapas

– Warto jeść bób bez dodatków

– Warto robić pasty do chleba

– Warto młody bob jeść ze skórą – w niej znajduje się najwięcej witamin.

Bób jest idealny dla kobiety w ciąży, jest źródłem kwasu foliowego. Nasz organizm nie potrafi sam syntetyzować tego związku, dlatego powinien on być dostarczany wraz z pożywieniem. Kwas foliowy zapobiega powstawaniu wad rozwojowych u dziecka, jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego. 100 g nasion bobu pokrywa dzienne zapotrzebowanie na kwas foliowy w 106 proc.

Bób obniża stężenie cholesterolu i tym samym pomaga regulować ciśnienie krwi.

Bobu nie powinny jeść osoby chorujące na dnę moczanową i mające problemy z nerkami

Także cukrzycy powinni ograniczyć bób – ma wysoki indeks glikemiczny.

Dla mnie, to jeden z superfood – zdrowy, mało kaloryczny i jeszcze „odchudzający”! Kocham!

Napiszcie, jak przygotowany bób lubicie najbardziej! 

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *