Smog elektromagnetyczny

Smog elektromagnetyczny – jestem przerażona. Jako mama, chcę, żeby moje dziecko rozwijało się zdrowo, w jak najlepszych warunkach. Chcę też, żeby miało dostęp do najnowszych technologii. Miałam okazję uczestniczyć w wykładzie Jerzego Zięby – o zdrowiu i równowadze naszego organizmu. Część krótkiego, bo tylko 2,5 godzinnego wykładu była poświęcona smogowi elektromagnetycznemu/ promieniowaniu urządzeń elektronicznych, WiFi. Mówiąc otwarcie – wyszłam z wykładu bardzo zmartwiona. Problem promieniowania to nie tylko komputery, ale każde elektromagnetyczne urządzenie, współpracujące z nadajnikami emitującymi sygnały na dużą skalę.
Zdajemy już sobie sprawę ze szkodliwości telefonów komórkowych . Coraz częściej rozmawiamy na głośno, odstawiając telefon od ucha lub używamy specjalnych głośnomówiących zestawów. Boimy się nowotworów mózgu. Z drugiej strony coraz wcześniej kupujemy telefony dzieciom. Coraz młodsze pociechy mają telefon w tornistrze, a przecież ich mózg jest o wiele bardziej narażony na promieniowanie. Obejmuje ono i naraża całą małą główkę. Już 2 minuty rozmowy przez telefon powoduje, że mózg dziecka wraca do równowagi 2 godziny. Małe dziecko absorbuje aż o 60% więcej promieniowania niż dorosły, ponieważ ma cieńszą czaszkę. Guzy mózgu są najczęściej występującym typem nowotworu wśród dzieci w państwach zachodnich. Z badania przeprowadzonego w 2008 roku wynika, że zagrożenie glejakami (grupa nowotworów ośrodkowego układu nerwowego, które zdaniem WHO mogą mieć związek z używaniem telefonu komórkowego) jest pięć razy wyższe w przypadku osób, które zaczęły używać telefonu komórkowego przed ukończeniem 20 roku życia.
To tym bardziej powinno nas – rodziców zaniepokoić. Zdaniem profesora Olle Johanssona, neurologa z Instytutu Karolinska w Szwecji, smartfon przy głowie niemowlęcia oddziałuje na nie tak, jak ”sąsiedztwo kilku lokomotyw z silnikiem elektrycznym” – jak podkreśla badacz. W Szwecji obsługę lokomotywy elektrycznej klasyfikuje się jako zawód narażający pracownika na maksymalne dopuszczalne oddziaływanie pola elektromagnetycznego.
O szkodliwości WiFi mówi się niewiele. Ziemskie pole magnetyczne Ziemi jest subtelne, o niskich wartościach. Okazuje się, że to pole magnetyczne słabnie, zakłócane przez rosnącą w bardzo szybkim tempie ilość urządzeń elektronicznych. Na osłabione pole magnetyczne Ziemi nakłada się silne pole magnetyczne urządzeń.
Wiemy to, ponieważ od ponad 2 lat ziemskie pole magnetyczne jest monitorowane przez trzy sondy o nazwie Swarm (Rój), należące do Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA).
Prof. Olle Johansson ze szwedzkiego Karolinska Institute wykazał, że jesteśmy dziś wystawieni na promieniowanie magnetyczne i radiowe (RF) o 10 bilionów! razy większe niż w latach 60-tych XX wieku.
Konsekwencji nie możemy przewidzieć.
Wiemy też, że niewielki ubytek w polu magnetycznym Ziemi może sprawić, że ludzie, zwierzęta i rośliny zostaną wystawieni na działalność wiatru słonecznego i promieniowania rentgenowskiego. Ptaki, używające pola magnetycznego do nawigacji, mogą zacząć „wariować”. Zachwiana równowaga przyrody spowoduje początkowo choroby ludzi i zwierząt a w końcu powolną degradację wszelkich form życia.
W Polsce Internet bezprzewodowy to już standard. Cieszymy się, że dogoniliśmy Europę i wszędzie możemy bezpłatnie korzystać z sieci. Zastanówmy się, czy nowe promieniowanie jest dla nas bezpieczne.
Polecam na Youtube film dr Erica Mallery-Blythe , specjalistki badającej od 2009 roku oddziaływanie promieniowania radiowego oraz pól elektromagnetycznych. Podkreśla ona, że coraz częściej występujące objawy takie, jak bóle głowy, bezsenność, zmęczenie, kołatanie serca a także poważne choroby jak nowotwory mózgu, problemy z płodnością, choroby neurologiczne są spowodowane smogiem elektromagnetycznym i wpływem promieniowania na nasz organizm. Mimo, że na razie nie ma dowodu, wskazującego na bezpośredni wpływ promieniowania na wzrost zachorowań na w/w choroby, dr Mallery-Blythe jest pewna, że nie jest ono obojętne dla ludzkiego organizmu.
dr Erica Mallery-Blythe uważa, że smog elektromagnetyczny i promieniowanie WiFi jest szkodliwe dla zdrowia i zaleca ona zachowanie ostrożności. Sama dr Erica, przeprowadziła się na wieś i świadomie przestała korzystać z gadżetów bezprzewodowych. Uważa, że powinniśmy iść za przykładem Francji, która wprowadziła zakaz używania Wi-Fi w przedszkolach i szkołach podstawowych.
Jerzy Zięba ostrzega, że promieniowanie WiFi może wywołać poważne zmiany u kobiet w ciąży. Jeśli kobieta jest w ciąży z dziewczynką, pracuje w miejscu, gdzie działa sieć WiFi, jest duże prawdopodobieństwo, że córka , narażona przez cały okres płodowy na promieniowanie, będzie miała małe szanse na urodzenie zdrowego dziecka w przyszłości.
Na promieniowanie WiFi jesteśmy narażeni wszędzie, w przestrzeni publicznej, szkole, domu, uczelni, pracy. Niewielki mamy na to wpływ. Możemy jedynie ochronić siebie i swoje dzieci – w domu. Rozwiązaniem jest powrót do Internetu pociągniętego kablem. Wyłączenie Wi-Fi w komputerze i tablecie. Zamontowanie przycisku wyłączającego urządzenia elektryczne na noc.

Korzystałam z art. w onet dziecko z 28 maja 2015 „Czy Wi-Fi jest bezpieczne dla dziecka?”
dr Mallery-Blythe: www.phiremedical.org
dr Mallery-Blythe na youtube

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *