Światło, słońce, oświetlenie, zdrowie, życie

Jak wasze dzieci chodzą spać? Moje o 20.00 raczej śpi. Choć cały czas próbuje przeciągnąć tę granicę, pytając się: „mamo, o której dzisiaj wracasz z pracy? Będziesz późno? Hurra” A ja staram się zrobić niej skowronka, jakim sama jestem. Przede wszystkim dlatego, że wiem, jak ważne, szczególnie dla dziecka jest zachowanie dobowego rytmu naszego organizmu.
Jako mieszczuchy, już dawno zatraciliśmy nasz rytm natury. Nie kładziemy się spać z kurami i nie wstajemy, kiedy budzi nas słońce. A może to błąd? 🙂 Może nasze ciało mówi szkoda  A już o godzinie 21:00 zaczyna wydzielać się nam melatonina, hormon, sterujący cyklem dobowym. Jej wydzielanie uzależnione jest od ilości światła, jakie do nas dociera, kiedy idziemy spać. Noc i ciemność zwiększają ilość melatoniny we krwi, co naturalnie nas usypia. Hormon ten wpływa też na działanie insuliny, która reguluje poziom glukozy we krwi. O 22.00 godzinie w naszym organizmie melatoniny jest najwięcej. To najlepsza pora na sen. Jeśli regularnie nie kładziemy się do 22.00, 23.00 nasz organizm zaczyna zatracać swój dobowy rytm.
Nerwowy układ wegetatywny delikatnie zaczyna budzić organy wewnętrzne. Nerki przez całą noc ograniczały swoją czynność i o godzinie 5.00 znajdują się w najniższym punkcie aktywności. Mocz o tej porze jest najbardziej zagęszczony, „sole moczowe” wytrącają się najłatwiej, co sprzyja powstawaniu kamieni nerkowych. W tych godzinach aktywne są płuca, dlatego zazwyczaj o tej porze budzą się palacze, astmatycy, chorzy na oskrzela, z katarem i ze stanami zapalnymi dróg oddechowych. Jest to czas najgłębszej melancholii i na osoby, które budzą się przedwcześnie, nachodzą najczarniejsze myśli. W tym okresie człowiek odczuwa największy strach i bojaźń. Każda drobnostka nabiera olbrzymiego znaczenia.
Dlatego nękają nas bóle migrenowe. Mamy problemy z zaśnięciem i bierzemy na to tabletki. Rano, nie możemy się podnieść i pijemy kawę. A w zimę nękają nas depresje.

A gdyby tak zacząć żyć w zgodzie z naturą??? …. No dobra, nie da się. 🙂 No to konieczne jest nam sztuczne światło. Ostatnio prawie wszyscy przeszliśmy na światło inne, niż to ze zwykłych żarówek, do jakich byliśmy przyzwyczajeni. Ale czy wyszło nam to na dobre. Jakie światło wybrać do naszego otoczenia? Warto wiedzieć.
Kupując oświetlenie do pokoju naszego dziecka pamiętajmy, że niebieskie światło jest niezdrowe dla dzieci, niszczy siatkówkę.

Światła led są dobre w samochodach. Szybszy jest czas reakcji światła. Poza tym ciężej uszkodzić żarówkę 😉 Różne są opinie na temat światła led w naszym bezpośrednim otoczeniu. Kupując je, powinnyśmy zwracać uwagę na drogie żarówki. Tańsze, często chińskie zawierają rtęć, a także niezdrowo migają. Migotanie, mocno lub częściowo zauważalne, może być przyczyną braku koncentracji, zmęczenia, problemów ze wzrokiem czy bólem głowy. Zagrożeniem jest też duża ilość światła wytwarzanego z małej żarówki LED. Dlatego, jeśli już musimy stosować światło Led, lepiej zamienić żarówki o dużej mocy na kilka słabszych żarówek. Pamiętajmy, że żarówka led powinna kosztować powyżej 100 zł (najlepiej żeby miała 2.000 Kelwinów lub mniej).

Światło różowe ma tzw. widmo niezrównoważone. Od tego stajemy się nerwowi i agresywni. Co innego kolor ścian – różowy uspokaja. Niezdrowe jest też światło fosforyzujące, przez lata używane w szkołach i urzędach. Daje nerwowość, może powodować ataki padaczki.
Światło żółte to czary – nie widzą go insekty. Jest idealne na werandy lub do dziecięcego pokoju. To światło przenikliwe. Dobre na śnieg. Dobre też do eksponowania żywności. Ne ma nic gorszego, niż gablota z mięsem oświetlona niebieską żarówką. Mięso wygląda jak sino – fioletowe.
Ognisko, to przecież właśnie światło żółte, dobre dla domu (3.000 – 2.700 Kelwinów). To kolor światła świec, łuczywa. Zimne światło służy pracy, choć jest niezdrowe. Pizza Hut, hamburger, McD mają oświetlenie czerwone i żółte – to powoduje, że musimy zjeść szybko i dużo.
Dla roślin – żeby rosły zdrowo i pięknie musimy dostarczyć pełne spektrum światła – jak tęcza + UVA + UVB. Do tego ważną informacją, kiedy zakładamy oświetlenie u naszych skarbów, jest wskaźnik oddawania barw Ra (CRI). Posiada maksymalną wartość 100. Niesie on informację o tym, w jakim stopniu dane źródło światła umożliwia obserwację kolorów. Zwykła żarówka, do której jesteśmy przyzwyczajeni, ma pełne spektrum RA bliskie 90. Słońce ma RA100. (Im mniejszy wskaźnik RA, tym gorzej) Gdy na opakowaniu mamy napisane : 20/930 tzn., że żarówka 20 Vat 9 oznacza 90 RA 30 oznacza 3.000 Kelwinów czyli barwę światła ciepłą. Lub jest napisane worm light czyli światło ciepłe lub full spectrum.
2.700 K zwykłe, interna
3.000 K, to halogen – oba ciepłe, dobre
4.000 K, światło neutralne
6.500 K, to zimne, zakazane – szczególnie dla dzieci

A gdyby tak jeszcze, oprócz świadomej już inwestycji w żyrandole, zainwestować jeszcze w grube zasłony? Nie przepuszczające miejskiego zgiełku i jasności miasta? Może wtedy zniknęło by wiele naszych, tak zwanych cywilizacyjnych, dolegliwości? Zaburzenia snu, praca na nocne zmiany, wieczorne przesiadywanie przed komputerem czy telewizorem powoduje rozregulowanie rytmu dzień/noc. Wtedy narażamy się między innymi na tycie. Udowodniono, że brak snu powoduje zwiększone wydzielanie greliny, która odpowiada za wzrost apetytu.

Podchodźmy do światła w naszym otoczeniu z miłością. Pamiętacie, kiedy bohater kreskówki ma dobry pomysł, to nad jego głową pojawia się żarówka, a cała postać jaśniała? Nie bez powodu. Moc światła jest niesamowita. Jest przepiękne. Wpływa na nasze zdrowie, samopoczucie, wygląd. Dbajmy o nie.

Comments

comments

5 Replies to “Światło, słońce, oświetlenie, zdrowie, życie”

  1. Uuu!.. Czytalem z otwartą buzią.. bardzo ciekawe informacje.. faktycznie kiedys chodzilem na nocne zmiany do roboty.. po paru latach wazylem 130kg.. bo przeciez na przerwie trzeba cos zjeść.. to co ze druga w nocy.. 🙂 a w dzien po krótkim śnie bo nie da sie dlugo spac.. chodzisz jak pijany przez resztę dnia.. 🙂 moj organizm dopiero teraz po paru latach wlasciwego dbania o rytm dnia i nocy zaczyna sie regenerowac.. 🙂 jestem parenascie lat starszy a czuje sie parenascie lat mlodzszy niz wtedy.. Swietny material.. brawo i polecam wszystkim.. 🙂

  2. Za szybko zrezygnowaliśmy z żarówek świecących żółtym światłem. Takim jak słońce. Na dodatek niebieski ekran telewizora, komórka, kilku godzinna praca na komputerze nie są przyjazne naszym oczom, naszemu zdrowiu….. Bardzo dobry materiał Sylwio, skorzystam z Twoich rad 🙂

  3. Bardzo cenne informacje Sylwia. Niby wszyscy wiemy ze 22.00 – 23.00 to pora na sen , ale…. tego nie przestrzegamy , to prawda. Dziękuje za przypomninie i uświadomienie wagi odpowiedniej pory snu w zdrowym stylu zycia.. Nie wspomne o innych praktycznych inormacjach. Bede pamietać o Twoich radach … Poza tym bardzo przyjemnie się czytało ….Pozdrawiam.

  4. Bardzo ciekawy artykuł, przeczytałam go z dużym zainteresowaniem.Nie sądziłam, że nieodpowiednie oświetlenie ma aż taki duży wpływ na nasze samopoczucie. W moim przypadku warto by też popracowac na trochę wczesniejszą porą zasypania ,aby organizm odzyskał domowy rytm .

  5. Bardzo ciekawy temat, przypomina nam w tym zabieganym świecie jak ważny jest dla nas sen i jak dbać prawidłowo o jego jakość. Brava 👏👏👏 Moje dzieci lubią spać od małego przy świetle i sama szukałam dla nich odpowiedniej lampki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *